-
Wybierz trzecią opowieść:
- Wspomnienia z Międzygórza
- Zamknięta droga
- Długi samochód
- Biała dal
- Oczekiwany plac
- Letni samochód
- Autostop
- Wędrówki ekstremalne
- Po Górach Kaczawskich
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów, Wspomnienia z Międzygórza, Zamknięta droga
- Wspomnienia z Międzygórza, Skrót przez Dziwiszów, Po Górach Kaczawskich, Wędrówki ekstremalne, Autostop
- Długi samochód, Biała dal, Oczekiwany plac, Letni samochód, W Kudowej
- Po Górach Kaczawskich, Oczekiwany plac, Biała dal, Długi samochód, Zamknięta droga
- Letni samochód, Wspomnienia z Międzygórza
- Autostop, Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów, Wspomnienia z Międzygórza
- Po Górach Kaczawskich, Wędrówki ekstremalne, Autostop, W Kudowej, Zamknięta droga
- Zamknięta droga, Długi samochód, Biała dal, Oczekiwany plac, Letni samochód
- Po Górach Kaczawskich, Wędrówki ekstremalne
- Oczekiwany plac, Długi samochód, Wspomnienia z Międzygórza
- Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów, Wspomnienia z Międzygórza, Zamknięta droga, Długi samochód
Górskie opowieści
Co może się przydażyć w górach
Oto dwie wybrane opowieść:
W Kudowej
drugia opowieść
"W Kudowej". Zawsze lubiłem świąteczny wypoczynek w uzdrowisku Kudowa Zdrój. Park zdrojowy o tej porze roku już był zielony. Wśród niekiedy jeszcze takiej, zgniłej zieleni zakwitały oznaki wiosny - przebiśniegi. W ogódkach przydomowych kwitły krokusy czy jak inni mówią szafrany spiskie. Wiosna już rozkwitała. Spacery w godzinach południowych bywały bardzo przyjemne przy ciepłych promieniach wiosennego słońca. Niedaleko Kudowy był całkiem inny świat. Zima tak łatwo nie oddawała pola. Wyciągi w większości jeszcze kręciły, a trasy narciarskie przygotowane na miarę warunków. Ta niezwykła enklawa zimy to był oczywiście Zieleniec - jedna z najlepszych stacji narciarskich w Polsce. Dobrze móc spędzić rodzinne wczasy w aqua parku, uzdrowisku i na nartach jednocześnie. A jeśli jeszcze grzeje wiosenne słońce, to czy może być lepiej ?
Skrót przez Dziwiszów
pierwsza opowieść
"Skrót przez Dziwiszów". Niedobrze jest łamać zakazy. Kiedyś bardzo mi się spieszyło do Legnicy, a jadąc samochodem Fiat 126p, mogłem być tylko pewny, że w Legnicy zaparkuje go w każdą szparę na chodniku czy parkingu. Już od Jeleniej Góry ciągnęła się przede mną kolumna kilkunastu samochodów w tym chyba trzech ciężarowych. Do końca Dziwiszowa tylko jeden samochód zdołał wyprzedzić kolumnę. Do Kapeli mogło jeszcze kilka powtórzyć ten manewr, ale na tej drodze nie było to takie pewne. Uznałem, że pojadę przez strefę zabudowaną ze znakiem zakazu osób z poza osiedla. Najgorszy był ostatni podjazd na którym zjeżdżało w przeciwnym kierunku dwóch rowerzystów. Widząc nieporadność jednego z nich zjechałem na bok, ale on i tak wpadł mi na maskę trochę ją wgniatając. Czyja to była wina ? Moja, bo nie powinienem tam jechać.
